Nasza wycieczka do Szwecji (25- 27.05) była jednym z tych wyjazdów, o których jeszcze długo rozmawia się na szkolnych korytarzach. Było trochę niewyspania, dużo śmiechu, mnóstwo pięknych widoków i wiele chwil, które trudno będzie zapomnieć.
Pierwszego dnia zatrzymaliśmy się w Gdańsku. Spacerowaliśmy Traktem Królewskim, podziwialiśmy Fontannę Neptuna i Bazylikę Mariacką, odwiedziliśmy również Europejskie Centrum Solidarności. Pogoda dopisała, a miasto zrobiło na wszystkich ogromne wrażenie.
Wieczorem wsiedliśmy na prom płynący do Karlskrony. Po kolacji wielu z nas długo stało na pokładzie, obserwując zachód słońca nad morzem. Był też czas na kino, zakupy w sklepie czy zwykłe rozmowy i wspólne spędzanie czasu. Bardzo szybko zaprzyjaźniliśmy się również z uczniami ze szkoły w Golicach, którzy podróżowali razem z nami.
Noc minęła zdecydowanie za szybko. O 4.30 obudziła nas płynąca z głośników piosenka Roda Stewarta „Can You Hear Me”. Po śniadaniu, jeszcze przed godziną 7 rano, rozpoczęliśmy zwiedzanie Karlskrony – miasta portowego wpisanego na listę UNESCO.
Szczególnie zapamiętamy kolorowe drewniane domki w najstarszej dzielnicy Björkholmen. Ogromne zainteresowanie wzbudziło również Marinmuseum, gdzie mogliśmy wejść do prawdziwego okrętu podwodnego. Widzieliśmy także galerię galionów, Kościół Admiralicji oraz poznaliśmy historię pana Rosenboma, o którym opowiadała nam przewodniczka. Odwiedziliśmy targ rybny i malowniczą wyspę Olandię.
Kolejnym punktem wyjazdu było Kalmar – piękne, spokojne miasto z zamkiem położonym tuż nad morzem i urokliwą starówką. Był czas na spacer, zakup pamiątek i chwilę odpoczynku przy kawie czy lodach.
Wieczorem wróciliśmy na prom Stena Line. Znów towarzyszył nam piękny zachód słońca i atmosfera, której trudno oddać słowami. Ten dzień był jednak wyjątkowy jeszcze z jednego powodu – obchodziliśmy Dzień Mamy. Wspólnie nagraliśmy dla naszych mam krótki filmik z życzeniami prosto ze statku.
Kolejnego dnia bardzo wcześnie rano przywitała nas Gdynia. Mimo zmęczenia nikt nie narzekał, bo przed nami było jeszcze zwiedzanie Sopotu i Gdyni. Spacerowaliśmy po Monciaku, zobaczyliśmy Krzywy Domek i przeszliśmy się po sopockim molo. Później odwiedziliśmy Skwer Kościuszki w Gdyni, gdzie zwiedziliśmy „Dar Pomorza” i zobaczyliśmy ORP „Błyskawicę”.
Do domu wróciliśmy zmęczeni, ale bardzo szczęśliwi. Przywieźliśmy ze sobą nie tylko zdjęcia i pamiątki, ale przede wszystkim wspomnienia wspólnie spędzonego czasu.